Gdy zaczynałam kilka lat temu, miałam wielkie marzenia. Naprawdę wielkie. Ale też się bałam. Bo nigdy w życiu nie osiągnęłam nic znaczącego, a jeśli już, to na chwilę.⠀
Nie wiedziałam nawet o tym, jak bardzo jestem ambitna i dopiero teraz po kilku latach sukcesów, kiedy oglądam swoje życie, zdaję sobie sprawę, że zawsze taka byłam.⠀

Wszystko albo nic.

I najczęściej było nic, bo brakowało odwagi i przede wszystkim pewności siebie i wiary, że mogę coś osiągnąć.⠀
Myślę, że najcięższy kaliber ma brak wiary we własne możliwości. Dzisiaj rozumiem stan wielu kobiet, które nawet nie znają swoich możliwości, bo nigdy w życiu nie dostały szansy na ich odkrycie w sobie.⠀
Ja dostałam w postaci wielkiej wiary we mnie kogoś, kto mnie prowadził. Jestem pewna, że to jest klucz do każdego sukcesu. Wsparcie, wsparcie i jeszcze raz wsparcie.⠀
Już nawet nie stricte biznesowe, ale to, za co kochałam mojego sponsora: „Hej Wiola! Jak się masz?”.⠀

Tylko tyle i aż tyle, a za każdym razem dodawało mi skrzydeł.