‪Etyka to coś takiego, jak moda. W każdym środowisku obowiązuje inny zestaw.

Wśród wojskowych, polityków, duchownych, młodzieży, mafiozów…
Czy mam jeszcze wymieniać?

Myślę, że etyka to to samo, co punkt widzenia. Ty oczekujesz ode mnie, że ja zachowam się w określony sposób zgodnie z Twoimi oczekiwaniami, ponieważ masz swój własny kodeks moralny.

Ale wyobraź sobie, że ja jestem w gangu, gdzie śmierć to chleb powszedni i zachowam się w stosunku do Ciebie zgodnie z moim kodeksem moralnym, który może być dla Ciebie niedopuszczalny.

Kto jest w tym przypadku tym złym? Ja, czy Ty? Oboje wierzymy w świętość naszych zasad i oboje uważamy się za dobrych i uczciwych obywateli.

Ja święcie wierzę w to, że mój jest właściwy i vice versa.
Osobiście uważam, że mówienie o etyce to kompletny bełkot, który nijak się ma do rzeczywistości, jeśli ma być postrzegana jako zbiór powszechnie przyjętych norm.

Problem polega na tym, że przemieszczając się z miejsca na miejsce po całym świecie, w różnych, najdziwniejszych zakątkach, co rusz muszę zastosować nowy zbiór zasad.
Można dostać kota, nie?

Osobiście uważam, że nie o etykę chodzi, a o poczucie szczęśliwości. Tego nie da się skorumpować w imię przynależności do danej grupy społecznej. Każdy z nas ma zdolność do bycia szczęśliwym, a w tym stanie nie ma możliwości popełniać niecnych czynów.
Kto się ze mną zgadza? (Lub nie🤣).